skometuje to wszystko tak... mam to w nosie ze tlo mi nie wyszło i wiem w ktorych mometach moglam sie bardziej postarac... ale wazne jest to ile mojego serca wlozylam w tą pracę... chociaz wiem ze stac mnie na wiecej... wiec blagam... choc raz oszczedzcie sobie ostra krytykę..
ta... Kitka jest ździebko zdesperowana
... wazne w tym wszystkim jest to jak zajebiscie spedziłam poprzednia sobotę i chcialabym ja przezyc jeszcze raz... ale by juz nie byla tak fajna jak za pierwszym razem... ... lubie wspominac co tam sie dzialo... to ze spedzilam ten dzien z osoba bilska mi sercu... to ze pierwszy raz jechalam sama (bez rodzicow) autobusem i podziwialam w drodze do Piły te wszystkie łąki oświetlone porannymi promieniami słońca, te lasy i te wszystkie wiochy xF... to ze kupilam sobie nowe kredki ktorych uzylam do narysowania tego obrazka... to ze przesiedzielismy pol dnia na deptaku obrabając dupy wszystkim laskom ktore chodza w oczojebnych spodniach i w jakims malym parku... i to ze sierotka (ja xP) umorusała się lodem... to ze uciekl nam autobus a przez to mielismy jeszcze ponad 2 godziny czasu... no i wylądowalismy na torach... a ze pan K. byl zly na siebie to Kitce zaczelo odwalac i latała jak ten głupek z dmuchawcami i przez to troche panu K. porawiła chumorek... i to ze praktycznie caly dzien spedzilismy razem... i oboje uznalismy ze ten dzien jeszcze bardziej zblizyl nas do siebie...
a wiece jak to jest kiedy przez caly tydzien czuje sie przez wszystkich opuszczona,a ten caly tydzien byl zrąbany chociaz udalo mi sie poprawic oceny i wogole wychodze na prosta... ale i tak tydzien byl zrabany... a tu w czwartek wieczorem przychodzi smsek z treścią "spij dobrze... "... i tej wlasnie nocy naprawde sie wyspalam... chociaz musialam wstac i tak o 6 to wstalam z lozka tak jakby troche naladowana zeby przezyc te nastepne dni...
i wiecie co... coraz bardziej czuje sie samotna... ale staram sie to ignorowac... bo jestem troche do tego wszystkiego przyzwyczajona... tak to jest jak jest sie Intro ...
"Ja jestem cały czas wolna. Chodzę tam gdzie chcę, po co chcę i za kim chcę... i nikt mi niczego nie zabroni x)"
Kitka (c) myself Chemek (pan K.) (c) himself
ps. wiem ze jest to wsystko napisane troche chotycznie... ale musialam chociaz cos wyrzucic z siebie... o razu sie lepiej na sercu robi...
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było"... Salomon
Wygląda bardzo ślicznie i niema co sie czuć samotnie Strasznie w twoich packach podoba mi się twoje kolory. Sa takie delikatne nadają pracy przyjemny widok
I niema co się czuć samotnie jest słoneczko na dworku wszystko kwitnie pachnie do o koła. A jak już nie możesz wytrzymać i jest ci smutno to idź w zatłoczone miejsce do jakiegoś pabu z czekoladą usiądź z blokiem i kredkami i tam rysuj. A na pewno ktoś się znajdzie kto zajrzy ci przez ramie Ja tam zawsze robiłam jak byłam sama i nie mogłam wytrzymać bez mojego fyferka. Bo kiedyś mieszkaliśmy oddzielnie ja w lublinie a on w warszawie
--
hummmmmmp pa paaaa.. huuuu ha hu jaaaa juuuuu pa pu jaaaa... huuump ha hu jaaaaaa...
wiem... bo pan K. bardzo lubi Naruto i dlatego go tak rysuje
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było"... Salomon
no to chyba musialas bardzo tęsknic... a teraz mieszkacie razem? i chyba bede musiala kiedys wyprobowac ten sposob z siedzeniem pod blokiem i rysowaniem... albo jak nie pod blokiem to nad jeziorem ^_^ ... i dziekuje ślicznie za szczery komentarz x)
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było"... Salomon
prosze mi tu nie plakac xF ... i ja kcem Cie psytulic *tuli Ane* =^^=
... a ja w rysunku widze mase bledow... ale to normalka... jestem najwiekszym krytykiem moich rysunkow xF
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było"... Salomon
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było"... Salomon
`karemelancholia is one of the most genuine deviants you could ever met. Always active and a true deviantART cheerleader and supporter in every aspect. You can always count on her to lend a hand or get involved, and you usually will find her doing large amounts of both at any given moment. She's consistently reports on contests around dA, showcases the efforts of her fellow artists and shows her charitable side through various activities. Besides all of this, she's a truly talented artist which is why she's an obvious choice for deviousness this month. Read More
Devious Comments
jaka zaś krytyka?!
to jest cudne! ;3
--
Czasem z deszczu pod rynnę i na odwrót nawet, jeśli nie miałoby to sensu
--
I love you, Gasser
But why you have such a name?! D:
I'm a unseen artist ;___;'
Please, help me and watch me.
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci
do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to,
że nigdy od początku Twoje nie było"...
Salomon
I niema co się czuć samotnie jest słoneczko na dworku wszystko kwitnie pachnie do o koła. A jak już nie możesz wytrzymać i jest ci smutno to idź w zatłoczone miejsce do jakiegoś pabu z czekoladą usiądź z blokiem i kredkami i tam rysuj. A na pewno ktoś się znajdzie kto zajrzy ci przez ramie Ja tam zawsze robiłam jak byłam sama i nie mogłam wytrzymać bez mojego fyferka. Bo kiedyś mieszkaliśmy oddzielnie ja w lublinie a on w warszawie
--
hummmmmmp pa paaaa.. huuuu ha hu jaaaa juuuuu pa pu jaaaa... huuump ha hu jaaaaaa...
...Moim zdaniem rysunek jest piekny. I nie da sie tu nic skrytykowac...
...kurde...
niech mnie ktos przytuli... TT
--
Woof~!
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci
do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to,
że nigdy od początku Twoje nie było"...
Salomon
--
I love you, Gasser
But why you have such a name?! D:
I'm a unseen artist ;___;'
Please, help me and watch me.
i chyba bede musiala kiedys wyprobowac ten sposob z siedzeniem pod blokiem i rysowaniem... albo jak nie pod blokiem to nad jeziorem ^_^
... i dziekuje ślicznie za szczery komentarz x)
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci
do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to,
że nigdy od początku Twoje nie było"...
Salomon
... i ja kcem Cie psytulic *tuli Ane* =^^=
... a ja w rysunku widze mase bledow... ale to normalka... jestem najwiekszym krytykiem moich rysunkow xF
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci
do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to,
że nigdy od początku Twoje nie było"...
Salomon
--
"Jezeli cos kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci
do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to,
że nigdy od początku Twoje nie było"...
Salomon
Previous Page12345... Next Page